Elegia dla pudełek śniadaniowych

W rożnych etapach kariery stajemy się innymi ludźmi. Ci, którzy pamiętają mnie z pierwszej pracy wiedzą, że nigdy nie przynoszę swojego jedzenia do pracy. Ci z obecnej wiedzą, że mam je prawie zawsze. Ci ze środkowej, mogli być świadkami przemiany. Istnieje w tym wszystkim mały świat ludzi przynoszących swoje jedzenie do pracy. I nie będę… Continue reading Elegia dla pudełek śniadaniowych

Szklane nieba i szklane piekła

Każdy czasami oglądając film czy serial wyłapie jakieś odniesienie do literatury. Dość ukryte bądź oczywiste, ale jednak wyłapuje. I czując się jak wielki znawca kultury, ma ochotę opowiedzieć wszystkim współoglądającym, co wyłapał jako kulturalny człowiek, a reszta barbarzyńców pominęła. Ja swój taki moment miałem ostatnio, kiedy oglądałem film Obcy: Przymierze. W jednej ze scen robot… Continue reading Szklane nieba i szklane piekła

Kot na bezludnej wyspie

Ostatnio w tramwaju dwóch starszych panów rozmawiając, dosyć ostro zaczęło krytykować moje i inne młodsze pokolenia. Ich głównym zarzutem było to, że jesteśmy otępiali. Przez otępiali rozumieli to, że nie wybieramy zawodów takich jak piekarz, cukiernik, cieśla. I opowiadali historie rodzinnej piekarni która znajomy właściciel będzie musiał sprzedać bo synowie nie chcą przejąć biznesu. Nawet… Continue reading Kot na bezludnej wyspie

Dlaczego czuję się niezręcznie kiedy dostaję prezent na Dzień Dziecka

Dzisiaj z okazji Dnia Dziecka większość korporacji rozdała swoim pracownikom prezenty. A ja teraz mam pytanie. Co Wy daliście swojej korporacji na Dzień Matki? Niby żarcik, ale jednak pewien rodzaj zdziecinnienia występuje we wszystkich większych firmach. Pracowników traktuje się jak dzieci, dbając o ich uczucia, żeby mieli wygodnie, się nie przemęczali itd. it. Oczywiście słownie.… Continue reading Dlaczego czuję się niezręcznie kiedy dostaję prezent na Dzień Dziecka