Szklane nieba i szklane piekła

Każdy czasami oglądając film czy serial wyłapie jakieś odniesienie do literatury. Dość ukryte bądź oczywiste, ale jednak wyłapuje. I czując się jak wielki znawca kultury, ma ochotę opowiedzieć wszystkim współoglądającym, co wyłapał jako kulturalny człowiek, a reszta barbarzyńców pominęła. Ja swój taki moment miałem ostatnio, kiedy oglądałem film Obcy: Przymierze. W jednej ze scen robot mówi do drugiego robota: “wolisz służyć w niebie czy rządzić w piekle?”. Ja wtedy z zachwytu, aż prawie wypuściłem popcorn z ręki. Siłą woli powstrzymałem się przed tym żeby wstać i krzyknąć na całą salę “To jest z Raju Utraconego!”. Na szczęście ochłonąłem i poprzestałem tylko na poinformowaniu siedzącej obok narzeczonej.

Wspomniany fragment dzieje się mniej więcej przy początku poematu Miltona, szatan strącony z niebios rozgląda się po piekle i przekonuje upadłych towarzyszy, że w sumie to gówno ale jednak ich własne. I mówi im, że lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie. Jest tam jeszcze dużo fajnych tekstów nadających się na koszulki ale ten jeden jest najbardziej uniwersalny.

Bo nie jest też tak z naszymi karierami? Że są gorsze firmy, z dziwną kulturą, niskimi płacami i innymi piekielnymi dodatkami, a jednak tam jesteśmy? I nie mówię o ludziach którzy są zamknięci z tysiąca różnych powodów, bo maja kredyt i nie mogą ryzykować zmian, bo mają dobry dojazd, tysiące powodów które mają sens.

Mi chodzi o osoby które świadomie trwają w zamieci i huraganie. Mogą wysłać CV i w kilka tygodni żyć swobodniej, często z lepszymi zarobkami. Ale trwają, bo to co mają gorsze firmy to jest jeszcze rotacja, zwłaszcza troszkę wyżej. I ta pokusa awansu, szybszej kariery, jest silna. Są firmy gdzie jest spora stagnacja i jedyną możliwością awansu jest wepchnięcie przełożonego pod tramwaj i aplikowanie na jego stanowisko. W tych gorszych tego nie ma. 2-3 lata i więcej niż połowa przełożonych odchodzi.

I czeka się takim piekle, czuwa się żeby szansa na rządzenie nie uciekła nam koło nosa. I nie jest to czasami najgorsza ścieżka kariery.

To co jest dobre w Krakowie obecnie to wybór. Szał możliwości i ofert dość przytłacza i każdy musi obierać jakąś taktykę, żeby nawigować w tym morzy szklanych wysp.

A na koniec inny fragment Miltona, tez wypowiadany przez szatana: “umysł jest miejscem w samym sobie, i z piekła może stworzyć niebo, a z nieba piekło”. Gdyby tylko Milton żył to zdziwiłby się jak dwa zdania z jego najsłynniejszego dzieła idealnie opisują krakowski rynek pracy.

Tak na marginesie ostatnio oglądam od nowa pierwsze części obcego. Ich przesłanie jest proste: korporacje to zło. Serio, zwłaszcza w pierwszej części wszystko co złe dzieje się głównie prze robota (piękna metafora pracownika korporacji) który wpuszcza obcego i sam go roznosi po statku dla badan.

Nie wiem tylko co symbolizuje obcy ale rozrywanie brzucha i ślina przeżerająca metal, to kojarzy mi się tylko z poniedziałkiem.

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s